5 listopada 2016 wyciosane

Średnio raz na pół roku, jakaś grupa społeczna, przeważnie w wieku 13-33, zostaje obwołana przez tego czy owego socjologa pokoleniem “wpisz nazwę”. A to millenialsi, a to iksy, igreki, itp., itd. Zwykle jest to zwykła obserwacja i próba generalizacji. Najczęściej traktowałem to jako swego rodzaju ciekawostka – spostrzeżenie, z którym można się zgodzić albo popukać w czoło. Obecny hit jednak ruszył mnie w nieco inny sposób. Jaki? (więcej…)

29 października 2016 wyciosane

Mijający właśnie tydzień oraz wydarzenia w Polsce i na świecie (swoją drogą czemu zawsze wyróżniamy Polskę i świat? Jakby nasz kraj leżał gdzieś na Księżycu, God damn it!), doprowadziły mnie do pewnych przemyśleń odnośnie tego, jak ta nasza rzeczywistość jest skonstruowana. Jaką rolę w nim gra pieniądz i gdzie znajduje się granica tego, co możemy za odpowiednią sumę kupić. (więcej…)

17 października 2016 wyciosane

Jakoś koło tygodnia przed momentem publikacji tego tekstu, słuchałem w radiu relacji na temat festiwalu krytyków filmowych w Łodzi i dyskusji na temat nawiązań intertekstualnych strojów aktorów. Stwierdziłem wtedy, że do recenzowania tego rodzaju sztuki nadaję się równie dobrze, co do podkuwania koni. Ale pokusa wygrała i dziś znów o tym, co moim zdaniem warto obejrzeć w wolnej chwili. (więcej…)

16 października 2016 wyciosane

Kultura, zwłaszcza ta popularna, idzie ostatnio na łatwiznę. Chcąc stworzyć coś, co podbije świat, działają jak rasowi sprzedawcy, określając m.in. grupę docelową. Tą największą są obecnie młodzi dorośli (jak pięknie to brzmi, zwłaszcza jeśli sam się łapię), którzy wszystko co szczęśliwe i beztroskie łączą z latami 90. Są więc gumy turbo, Pokemony, disco polo. Reaktywacja hitów końca XX wieku ogarnęła też daleką Japonię. Jak to wypadło? (więcej…)

16 października 2016 wyciosane

Czasami są takie dni, że przeraża mnie, “zaledwie” 25-letniego człowieka, jak wszystko wokół mnie gna. Nie chcę tu smęcić tekstami w stylu “O Matko, przecież wczoraj hitem był kolorowy wyświetlacz w Nokii, a dziś 5 mpx w aparacie to jakieś takie zamazane, bez FullHD”. Chodzi mi o coś innego. Raczej o możliwości jakie się przed nami otwierają i o to, jak bardzo ich nie wykorzystujemy. (więcej…)

29 września 2016 wyciosane

Zauważyłem, że często, a niekiedy zdecydowanie za często analizuję. Generalnie jest to dobra cecha, co do tego nie mam wątpliwości, jednak życie jest taką konstrukcją, gdzie w pewnych sytuacjach analizować zwyczajnie nie warto. Często dużo więcej przyjemności odczuwamy z decyzji podjętych ad hoc, bez zastanowienia nad konsekwencjami, itp., itd. Przekonałem się o tym już kilkukrotnie, w związku z tym staram się to w sobie zmienić. Póki co nie potrafię, dlatego startując z nowym blogiem również nie uciekłem od analizy. (więcej…)

15 lipca 2015 wyciosane 1Comment

Moja przygoda z “Coś za mną chodzi” zaczęła się najgorzej jak mogła, jeśli chodzi o oglądanie horrorów. Otóż dobra znajoma, obeznana w tematyce grozy, zareklamowała film (choć sama go wtedy jeszcze nie widziała) jako ponoć jeden z najstraszniejszych horrorów ostatnich lat, żadne tam historyjki o zamykających się samoistnie drzwiach. Cóż mi zatem pozostało? Zadbałem o potrzeby fizjologiczne by nie musieć po seansie chodzić nocą po mieszkaniu, przykryłem się kocem (z czego później zrezygnowałem bo upał, ale do sedna!), zapaliłem lampkę dodającą pewności siebie i włączyłem film… (więcej…)