20 lutego 2017 wyciosane 1Comment

Już jakiś czas temu narodził się w mej głowie pomysł, aby rozpocząć pisanie o kolejnym przystanku w moim życiu, jakim już od ponad roku jest Słupsk. Możecie zapytać, kogo mogłoby to obchodzić poza kilkoma nowymi, słupskimi znajomymi? Otóż wydaje mi się, że taki głos ze Słupska na zewnątrz jest potrzebny (może bez przesady, ale się przyda). O Słupsku dużo się mówi i pisze: bo Biedroń, bo tarcza antyrakietowa, bo od czasu do czasu wpadnie Joanna Krupa. I nierzadko ten obraz jest płytki. Dlatego podjąłem się próby stworzenia czegoś w rodzaju oczekiwania vs. rzeczywistość. (więcej…)

16 lutego 2017 wyciosane

Polityka nigdy nie była i pewnie długo nie będzie moją domeną. Nie pozostaję jednak na nią obojętny, dlatego co istotniejsze sprawy wyłapuję i analizuję. Tak też było z popularnym niedawno tematem nowego podziału administracyjnego Warszawy. Tutaj jednak moją uwagę przykuł nie tyle sam fakt włączenia Pruszkowa do stolicy – nie obchodzi mnie też w czyim interesie zachodzą te zmiany, choć tu akurat sprawa wydaje się oczywista. Co innego mnie zaintrygowało. Język. A konkretnie wypowiedź Hanny Gronkiewicz-Waltz i jej puenta „co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze?”. (więcej…)

24 stycznia 2017 wyciosane

Kilka lat temu, mieszkając w Toruniu, prawie codziennie widywałem setki gołębi. Nigdy nie robiły one nic innego poza żebraniem za jedzeniem. Cóż, taka ich natura. Możliwe, że gdyby w międzyczasie rozjechał je samochód, nadal dziobem beztrosko zbierałyby rzucone przez ludzi okruchy. Po tych obserwacjach wysnułem teorię, że niebawem, w procesie ewolucji, gołębie zupełnie porzucą tak energochłonny sport jak latanie. Bo i po co? Wszystko co potrzebne do egzystencji mają podane na tacy. Żyć nie umierać. (więcej…)

6 stycznia 2017 wyciosane

Jakoś tak wyszło, że ostatnio męczę każdego, kto tu zajrzy tekstami dotyczącymi sprzedaży. Może dlatego, że ostatnie 1,5 roku spędziłem w roli sprzedawcy i przez ten czas znacząco zmieniła się moja optyka na starcia sprzedający-kupujący. W każdym razie wreszcie (ciekawe na jak długo) wyrwałem się z tej gałęzi biznesu i wróciłem do roli klienta. I właśnie wcielając się niemal codziennie w tę społeczną rolę, konfrontuję kolejnych sprzedawców z własnymi doświadczeniami. (więcej…)

17 grudnia 2016 wyciosane

W okresie świątecznym wiele codziennych prawideł ulega zmianie. Jedną z nich są bloki reklamowe w telewizji. Być może komercyjnym sukcesem byłaby w tym miejscu rozprawa na temat spotu Allegro, ale moją uwagę przykuły reklamy innego typu. Jako że perfumy to zapewne świetny pomysł na prezent, w grudniu coraz częściej oglądanie ulubionego serialu przerywają nam filmiki z ładnymi ludźmi i ładnymi flakonikami. Jednak coś z tymi reklamami jest nie tak. Tylko co? (więcej…)

11 grudnia 2016 wyciosane

Ja nawet nie jestem jakimś fanem motoryzacji. Potrafię wymienić w aucie płyny ustrojowe, ale pewnie jeszcze przez X lat będę jeździł nudną jak teleexpress bez Orłosia skodą fabią, bo wiem, że to mi się opłaca. Jednak przez lata oglądałem “motoryzacyjny” show trzech Brytyjczyków, który przy okazji był najpopularniejszym tego typu programem na świecie. W wyniku zmian, na które szkoda czasu, trio zamieniło BBC na Amazona. A ja dalej oglądam. (więcej…)

25 listopada 2016 wyciosane

Jakoś niedawno czytałem artykuł na temat strasznie banalnego i niemal prostackiego podejścia do reklamy w naszym pachnącym cegłą i wilgocią kraju. O porażce kampanii Lidla przez cwaniactwo buractwo klientów, o tym że wysmakowane reklamy zdarzają się coraz rzadziej. No i dziś czara goryczy właśnie otrzymała porządny chlust w postaci tzw. Czarnego Piątku i wszystkiego, a właściwie niczego, co z nim związane. (więcej…)

5 listopada 2016 wyciosane

Średnio raz na pół roku, jakaś grupa społeczna, przeważnie w wieku 13-33, zostaje obwołana przez tego czy owego socjologa pokoleniem “wpisz nazwę”. A to millenialsi, a to iksy, igreki, itp., itd. Zwykle jest to zwykła obserwacja i próba generalizacji. Najczęściej traktowałem to jako swego rodzaju ciekawostka – spostrzeżenie, z którym można się zgodzić albo popukać w czoło. Obecny hit jednak ruszył mnie w nieco inny sposób. Jaki? (więcej…)